[ALL] Motywacja, sensowność napraw.

Awatar użytkownika
Lukceneus
Zaawansowany
Posty: 78
Rejestracja: 4 kwie 2021, o 13:58
Model: V40
Silnik: B4164S2 1.6
moc: 109KM 80kW
Rocznik: 2001
Skąd jesteś?: Krakow
imię: Lukasz

[ALL] Motywacja, sensowność napraw.

Post autor: Lukceneus » 9 maja 2022, o 09:59

Siemanko Pany i Panie ;)

Luźny temat ( nie ściana płaczu )
Nie chcę być odebrany jako malkontent.
Chodzi mi o o luźne podejście sensowności pakowania kolejnych dużych nakładów finansowych w nasze furki. W zasadzie po roku tutaj i przeczytaniu set różnych postów widzę grupki dzielnice się na :

* Fanatyk - Wymieniłem już wszystko drugi raz ( w zasadzie mam nowy egzemplarz ) 8-)

* Fan - cyk fuch porobione na rok dwa lata będzie spokój. :P

* Użytkownik dzienny - Trzeba zrobić kilka rzeczy i powinien być spokój ;)

* Użytkownik typu - kupiłem sobie samochód za 2 tys co zrobić żeby przeszedł przegląd / przecież ta część kosztuje tyle co pół samochodu. :shock:

* Użytkownik typu - nigdy więcej dojadę do końca i żyletki :?

Zaczyna mnie nachodzić myśl o sensowności pakowania kolejnej dużej gotówki w ratowanie pokładu łosiowego. Wychodzi kat do wymiany, blachą pasuje się zainteresować. Wnętrze zaczyna gryźć ząb czasu. Bilans zaczyna przypominać wkład rzędu ,,drugiego takiego" i zderzenie tego co już włożyłem ( a jest tego dużo )

Jak wy się zapatrujecie jeżeli wychodzi wam większą naprawa i bilans w 20 letnich samochodach. Ratujecie do skutku czy do pierwszej większej i kolejne/inna marka.

Tak zdaje sobie sprawę że będą głosy typu wiesz czym jeździsz, w ,,nowe" też trzeba dokładać. Chodzi mi o fakt że V40/S40 nigdy nie będą klasykami ( może trochę T4 w fajnej wersji)
Obrazek

Awatar użytkownika
Borysław
Volvo Fan
Posty: 4336
Rejestracja: 19 mar 2016, o 22:41
Model: V40
Silnik: B4184S
moc: 115
Rocznik: 1998
wiek: 36
Skąd jesteś?: Wroclaw
imię: Robert
Lokalizacja: Siechnice

Re: [ALL] Motywacja, sensowność napraw.

Post autor: Borysław » 9 maja 2022, o 19:11

Ja przez pierwsze 3 lata robiłem co trzeba a nawet o wiele więcej. Po 4 latach użytkowania zaczęła wyłazić ruda na tylnych progach. Jako, że byłem już znudzony powtarzającymi się upierdliwymi usterkami, postanowiłem zmianę auta. Patrząc pod kątem ilości pracy i wkładu finansowego, na początku było mi go trochę szkoda ale szybko o tym zapomniałem.
Obrazek

Moje Wozidełko
Poprzednie wozidło V40

Awatar użytkownika
Janek_wro
Administrator
Posty: 1033
Rejestracja: 14 lip 2019, o 14:12
Model: V40
Silnik: B4204S2
moc: 136KM
Rocznik: 2004
wiek: 44
Skąd jesteś?: Wroclaw
imię: Janek

Re: [ALL] Motywacja, sensowność napraw.

Post autor: Janek_wro » 10 maja 2022, o 08:17

Lukceneus pisze:
9 maja 2022, o 09:59
Jak wy się zapatrujecie jeżeli wychodzi wam większą naprawa i bilans w 20 letnich samochodach. Ratujecie do skutku czy do pierwszej większej i kolejne/inna marka.
Ja swoje auta naprawiam do ich sędziwego wieku. Poprzednie moje auto dożyło wieku 29 lat. Więc rozważasz tu 20 letnie młodziki.

Robisz tak, aby Tobie odpowiadało i nie oglądasz się na innych. Nie robisz sobie ankiet - która grupa z w/w stanowi większość i pójdę za nimi, bo tak wypada.

Teraz w ogóle jest moda na najem aut, więc jak ktoś chce być modny to nie naprawia, a nawet nie kupuje. Dzierżawi usługę przyjemności "mania" auta.

A w ogóle za niedługi czas legislacyjnie zdelegalizują stopniowo napęd spalinowy, i będziemy mieli motoryzacyjne zmartwienia innego kalibru.
pozdrawiam
JD

Obrazek
Obrazek

ODPOWIEDZ