Brzmi znajomo ?
W naszych Volvo to częsty problem związany przeważnie z przekaźnikami ukrytymi wewnątrz modułu CEM, a sterującymi zasilaniem świateł.
Konkretnie podaniem +12 V na wtyczkę żarówki H7.
Polecam to rozwiązanie jeśli potrzebujesz auta na codzień i nie masz akurat dostępu do innego modułu CEM, czy nie chcesz (może nie umiesz) bawić się w wymontowanie, rozbieranie modułu i w konsekwencji lutowanie nowych przekaźników, które też trzeba gdzieś zamówić i czekać na dostawę.
U mnie akurat padło na prawe światło mijania więc schemat dotyczy tej sytuacji.
(Na grafice litery L i P pod reflektorami powinny być odwrotnie... mój błąd)
Jednak idea jest analogiczna dla drugiej strony - podać PLUS bezpośrednio z akumulatora przez przekaźnik sterowany PLUSEM z działającej lampy.
Jeśli obie padną wtedy już jest trochę gorzej w zakresie skąd wziąć sygnał do sterowania przekaźnikami. Z włącznika świateł w kabinie, z modułu CEM......itp.

Przekaźnik schowałem w puszce (z Castoramy

Koszt:
Przekaźnik 19 zł
Gniazdo bezpiecznika na kabel 6 zł
1.5 m linki miedzianej 1.5 kwadrat akurat miałem.
Konektorki i koszulki termo też nie kosztują nie wiadomo ile.
Światła działają, można jeździć bez grzebania w elektronice. To chyba największa korzyść.
Nie wiem nawet ile kosztuje używany CEM, który jednak jest używany i nie mamy pewności czy znajdujące się w nim przekaźniki są sprawne, a jeśli są to jak długo będą.
Można oczywiście dopracować estetyczne kwestie w zakresie mniej bijącego po oczach umiejscowienia i ukrycia przekaźnika. Mnie się spieszyło i zrobiłem to akurat tak.


